wtorek, 29 września 2015

3 urocze róże do policzków - mineralne, rozświetlające róże Amilie Mineral Cosmetisc, Golden Peach, Litle Smile, Dusty Pink

Cześć dziewczyny!

Czy i Wy uważacie, że odpowiednio dobrany róż, dodaje naszej twarzy niesamowitego życia i świeżego wyglądu? Jestem a właściwie byłam różomaniaczką - teraz skutecznie powstrzymuję się od kolejnych zakupów tego kosmetyku. Taką samą sympatią darzę róże rozświetlające jak i matowe i używam je zależnie od upodobań. Dziś zaprezentuję Wam 3 rozświetlające róże mineralne od Amilie Mineral Cosmetics.



Amilie Mineral Cosmetics, mineralne róże do policzków: Dusty Pink, Little Smile, Golden Peach


Róż Amilie o nazwie Golden Pech to ciepła brzoskwinia, która będzie pasować ciepłym typom urody. Bardzo ładnie wygląda także na ciemniejszej, opalonej skórze. Róż jest bardzo dobrze zmielony, ma w sobie mikroskopijny złoty pyłek który pięknie odbija światło.

Róż Little Smile ma bardzo ciekawy kolor - jest on dość ciepłym różem z delikatną domieszką brązu. Cudownie ożywia twarz, sprawia, że wygląda ona na wypoczętą. Trzeba jednak uważać, bo duża ilość może dać nam teatralny efekt, najlepiej zawsze strzepać nadmiar z pędzla a następnie nakładać na policzki. Również posiada w sobie miliony mikroskopijnych drobinek, jednak są one już bardziej różowo-srebrzyste niż w przypadku Golden Peach . Nie wiem dlaczego ale zawsze, gdy go nakładam to  uśmiecham się ;)

Dusty Pink to kolejny cudowny odcień, idealny dla porcelanowych cer. Jest delikatny, przygaszony i zdecydowanie chłodniejszy niż jego poprzednicy. Mimo, że jestem ciepłym typem urody to uwielbiam go za efekt jaki daje - niesamowicie odświeża, jest uroczy, dziewczęcy, nie można z nim przesadzić. Intensywność koloru oczywiście można stopniować i mimo swego jasnego odcienia nie ginie na skórze! Świetnie nadaje się też jako cień do powiek. Jest Bardzo drobno zmielony i pięknie się mieni.



Amilie Mineral Cosmetics, mineralne róże do policzków: Dusty Pink, Little Smile, Golden Peach


A tak róże prezentują się na skórze:



Amilie Mineral Cosmetics, mineralne róże do policzków: Dusty Pink, Little Smile, Golden Peach

Róże utrzymują się u mnie bez zarzutu, aż do momentu demakijażu, Bardzo ładnie wyglądają też jako cienie do powiek, jednak wcześniej należy odpowiednio przygotować powiekę. Są to róże mineralne, a więc mają świetny skład. Nie polecam jednak osobom ze sporymi niedoskonałościami skóry, ponieważ mogą je dodatkowo podkreślać. W takiej sytuacji lepiej wybrać wersję matującą. Cena jednego różu: 29 zł.

Lubicie róże rozświetlające? Jakie są Wasze ulubione??

Do następnego! Pa!


PS: Dziękuję za Waszą liczną obecność na moim blogu! <3


110 komentarzy :

  1. Achh... gdyby nie te drobinki byłyby idealne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknij na wersję matową, tam też są przepiękne odcienie :)

      Usuń
  2. Golden peach piękny :) Ja nie mam ani jednego różu w swojej kosmetycze :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bez niego mam rumieńce :D :D

      Usuń
    2. Ach to pięknie!! Naturale rumieńce są bardzo urocze :)

      Usuń
    3. Ha ha ta urocze szczególnie przy chłopakach :D :D

      Usuń
    4. :D Naturale rumieńce tak rzadko dziś spotykane.. Myślę, że chłopcy je uwielbiają! :D

      Usuń
    5. Ha ha tak szczególnie "czerwona jak burak" :D buhaha :))

      Usuń
  3. Ja też uwielbiam róż na policzkach :) Nawet w wakacje jak używałam tylko filtra SPF50 + pudru żeby się nie świecić, to dokładałam odrobinkę różu tak dla dodania życia skórze :) Z mineralnych jestem zakochana w Annabelle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie również zawsze musi być róż i już!:D Z Annabelle mam w odcieniu Romantic :)

      Usuń
    2. O, to mój najulubieńszy dla mojej bladej cery :D Ja mam w sumie wszystkie prócz Coral w postaci próbek (diabelsko wydajne, więc mi to nie przeszkadza), tylko Rose mam pełnowymiarowy

      Usuń
    3. Ja również posiadam próbkę, zamówiłam przy okazji i odcień jest cudowny! W sumie dawno go już nie używałam, pora to zmienić! Dziękuję, że mi przypomniałaś! :D

      Usuń
    4. Ależ proszę, niech Ci służy jak najlepiej :D

      Usuń
    5. Dziękuję! :) Jak do tej pory służył mi świetnie, tylko z powodu porannego pośpiechu przestawiłam się na prasowaną formę;) Przy nakładaniu postaci pylącej ;p trzeba się skoncentrować :D

      Usuń
    6. Powiem Ci, że odrobinka wprawy i zajmuje niemal tyle samo co przy prasowanych :) Te próbki przesypałam sobie do pojemniczków z sitkiem z Kolorówki i mam je normalnie z sitkiem teraz, to też wiele daje :))

      Usuń
    7. Ja w pośpiechu zawsze ratuję się jakimś prasowanym, bo bałabym się, że wszystko rozsypię albo pacnę sobie niezłą ilość :D

      Usuń
    8. W pełni to rozumiem :D A jeśli chodzi o przesadę z różem to polecam Hakuro H21, jest bardzo "rozproszony", taka miotełka i dzięki temu róż się nakłada bardzo subtelnie :) Idealny w porannym pośpiechu :)

      Usuń
    9. O dziękuję Ci bardzo!!:) Właśnie rozważałam kupno pędzla dającego delilatny efekt, myślam też o tym z Zoeva:)

      Usuń
    10. On jest z włosia naturalnego, jest trochę drapiący w porównaniu z syntetykami Hakuro. Jeżeli masz możliwość zakupu Zoevy to myślę, że może być to lepszy wybór, choć nie miałam Z. więc nie umiem ich porównać :( Ale sam kształt tego typu jest rewelacyjny!! :) Właśnie tak fajnie "rozprasza" minerałki na włosiu, że robi się mgiełka koloru zamiast efektu zakreślacza :)

      Usuń
  4. Uwielbiam róże, nie chcę nawet liczyć ile ich mam.... ale dzielnie udało mi się w swoim życiu wykończyć już dwa opakowania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo!! Ja jeszcze nie wykończyłam ani jednego :D

      Usuń
  5. te kolory wyglądają przepięknie, chciałabym mieć okazję kiedyś je przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Posiadam róż tej firmy, tylko nie pamiętam nazwy :) Bardzo go lubię, jest długotrwały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Trwałość jest rewelacyjna :)

      Usuń
    2. Nio :) Wysłałam dziś KOSMETBOX, już do Ciebie jedzie paczką priorytetową :) Oczekuj listonosza :)

      Usuń
    3. Dziękuję! Już nie mogę się doczekać :D

      Usuń
    4. Mam nadzieję, że już dotarł do Ciebie Kosmetbox?

      Usuń
  7. Piękne odcienie, ale nie jestem wielką fanką produktów sypkich :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, nakładanie produktów sypkich wymaga więcej uwagi.

      Usuń
  8. Little Smile bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Golden peach wygląda przepięknie! Szkoda tylko, że nie umiem przekonać się do różu.. Ale może nadszedł ten czas i w końcu się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róż ma niezwykłą moc dodawania uroku, koniecznie spróbuj!:)

      Usuń
  10. Great post dear!

    Please click on the link on my post
    http://helderschicplace.blogspot.pt/2015/09/posh-with-cndirect.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale śliczne! Niech tylko wyleczę się z niedoskonałości to z przyjemnością się koło nich zakręcę :D

    PS Nominowałam Cię do Liebster Award! Szczegóły na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, daj znać który wybierzesz :)

      Usuń
  12. Ja wolę matowe różowe, bo rozświetlające właśnie dodatkowo podkreślają moje niedoskonałości :( Ale ten brzoskwiniowy odcień jest idealny.
    Pozdrawiam :)

    http://tallkie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Te drobinki skreślają te róże w moim przypadku. Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stawiasz na mat? Drobinki są bardzo subtelne, na zdjęciach wyglądają na dosyć duże. Dziękuję:)

      Usuń
  14. Pierwsze dwa najbardziej mi odpowiadają kolorem chyba, chociaż obawiam się tych drobinek.. :( Róż - ten 3 chyba nie będzie pasował do mojej nie za jasnej cery :)
    Mineralnych róży nie miałam, wgl nie dawno rozpoczęłam przygodę z różami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli jesteś zainteresowana to sprawdź sobie też wersję matową róży z Amilie:)

      Usuń
  15. Te drobinki wszystko psują, bo kolory przepiękne, wszystkie 3:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Wpadł mi w oko Golden Peach, lubię takie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również! Najlepiej się w takich czuję, chociaż nie ukrywam, że pozostałe również bardzo lubię :)

      Usuń
  17. nie lubię takich sypkich produktów, ale muszę przyznać że odcienie mają piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Golden Peach wygląda fajnie ;) ja na razię używam różu Paese

    Casually Dressed | Bloglovin'

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedyś robiłam sobie krzywdę nakładając róż, zbyt dużo i nie we właściwym miejscu, teraz gdy opanowałam sztukę nakładania różu, nie wyobrażam sobie makijażu bez tego kosmetyku :) Golden Peach mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Podstawą jest umiejętne nakładanie tego kosmetyku:)

      Usuń
  20. Fajne te róże:) Ja mam póki co brzoskwiniowy i chłodny różowy z odrobiną tonu fioletowego z Inglota. Niedługo będę musiała pomyśleć o czymś nowym;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam ochotę na brzoskwiniowy róż z rozświetlaczem z Inglota, ale ostatnie szaleństwa zakupowe skutecznie mnie powstrzymały :D Mam do pokazania mnóstwo nowości!!:)

      Usuń
    2. No ja myślę!:) Czekam na ten wpis z niecierpliwością:)

      Usuń
  21. Żadnego z nich nie znam, ale podoba mi sie golden peach;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Golden Peach chyba ma najwięcej zwolenniczek :)

      Usuń
  22. Piękne są! Ogólnie nie stosuje róży choć mam jakieś 3 w swojej kosmetyczce. Stawiam na bronzer i rozświetlacz. Ale z tych 3 bardzo podoba mi się ten brzoskwiniowy choc dla mojej cery wskazany byłby dusty pink :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei bez różu nie mogę się obejść!:)

      Usuń
  23. Piękne odcienie, bardzo mi się podobają

    OdpowiedzUsuń
  24. Wolę matowe róże, ale te również wyglądają pięknie :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Dokładnie ja również wolę matowe róże i pudry , jakoś nie przekonałam się do drobinek ... Może z czasem mi to przyjdzie . Ogółem produkty świetne .

    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajne są także róże w kremie, które nie zawierają drobinek ale dają efekt świeżego policzka pełnego blasku :)

      Usuń
  26. Dusty pink jest śliczny :) Choć ja preferuję raczej róże bez drobinek :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Odpowiedzi
    1. Dokładnie:D Ciężko byłoby mi wybrać jeden ulubiony:)

      Usuń
  28. Zostalas nominowana do LBA , szczegóły pod moim ostatnim postem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już uzbierało mi się troszkę tych nominacji:)

      Usuń
  29. nie miałam takich cudów. ale kazdy swietnie wyglada! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Litte Smile chyba najładniej się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Odpowiedzi
    1. Wśród komentujących dziewczyn właśnie on wygrywa:D

      Usuń
  32. Pierwszy i trzeci mi się spodobały. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nominuję Cię do LBA! Więcej u mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dla mnie tylko i wyłącznie wersja matująca ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. świetnie wyglądają na skórze :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękne kolorki i jak ślicznie błyszczą - chętnie wypróbowałabym Golden oraz Little :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Golden peach wydaje mi sie ze bylby idealnym odcieniem dla mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Dusty Pink byłby idealny dla mnie ;) prezentuje się kusząco

    OdpowiedzUsuń
  39. ślicznie mienią się w słońcu :) wszystkie kolory mi się podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda:) Mi również wszystkie się podobają!:)

      Usuń
  40. Jakiś czas temu pokochałam mineralne kosmetyki - mam podkład, cienie, szminkę. Brakuje różu ;) Wszystkie odcienie są piękne, jednak najbardziej wpadł mi w oko Dusty Pink - powinien być idealny dla mojej bardzo jasnej cery.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ładne kolorki, jednak do mnie bardziej pasują maty. Czekam na przesyłkę mojego matowego mineralnego pudru ,który uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Jakie piękne. :) Jednak wolę formę prasowaną. ;p
    Zapraszam do mnie na rozdanie, przysługuje Ci dodatkowy los za TOP komentatorkę. :)
    http://syll-kosmetycznie.blogspot.com/2015/10/rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  43. Little Smile <3 Piękny odcień, ja od miesięcy nie używam różu, bo na żaden konkretnie nie mogę się zdecydować :P

    OdpowiedzUsuń
  44. Uwielbiam mineralne kosmetyki. Z tych najbardziej wpadł mi w oko Dusty Pink :)

    OdpowiedzUsuń
  45. annabelle minerals znam ale jako podkłady (których nie potrafię obsługiwać ...) ale ich cienie i roze wygladaja obiecujaco :o myslisz ze daloby sie je aplikowac na mokro jakos? a jak tak to z czym? wodą?
    zapraszam do siebie
    katsuyatsu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  46. Kolory są obłędne, ale najbardziej wpadł mi w oko Golden Peach :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Odcienie wyglądają rewelacyjnie, ale bardziej podobałyby mi się w wersji matowej. Obawiam się, że takie rozświetlenie sprawiłoby, że moje pory byłyby bardziej widoczne ;) Natomiast na pewno wyglądałyby rewelacyjne w roli cieni!

    OdpowiedzUsuń

Twoja opinia dodaje mi mnóstwo energii do działania i rozwoju bloga! Dziękuję! Jeżeli blog i jego treści podobają Ci się, to zachęcam do dołączenia do grona moich obserwatorów :) Odwiedzam Wszystkich moich Szanownych Gości :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka